Tu jesteś
Home > Aktualności > Przegrana PGE Orlika Opole. Mecz zaczął się o trzy minuty za wcześnie? [WIDEO]

Przegrana PGE Orlika Opole. Mecz zaczął się o trzy minuty za wcześnie? [WIDEO]

W starciu z wyżej plasującym się rywalem w tabeli PHL, opolanie wcale nie byli na straconej pozycji. Orlik udowodnił że potrafi grać z ekipą z Torunia wygrywając na ich terenie.

Pierwsza tercja, jednak nie zaczęła się po myśli zebranych kibiców, jak i trenera Jacka Szopińskiego. Pierwsze 3 minuty opolscy hokeiści wyszli na taflę, ale bez głów, które chyba były jeszcze w szatni. Brak koncentracji i szkolne błędy zaowocowały 2 bramkami dla gości, w zaledwie 216 sekund.  Dalsza gra nie pozwalała na optymizm, a ciągłe ataki gości przyniosły im 3 trafienie.

Druga tercja przyniosła odmianę w postawie Orlika. Zapewne trener odpowiednio zmotywował gospodarzy. Nieustanne ataki, przy biernej postawie gości dały efekty. Sygnał do ataku nadał kapitan Orlika, Sebastian Szydło. Pod koniec tercji Yelakov dorzucił kolejne trafienie i na trybunach powiało optymizmem.

Trzecia tercja dalej należała do gospodarzy. Kolejna bramka wisiała na włosku, ale to Toruń miał szansę na podwyższenie wyniku. Karnego jednak obronił Vilardo, który w tym meczu spisywał się naprawdę dobrze. Niestety, bramkarz gości, Spěšný bronił jak natchniony. Mnóstwo doskonałych okazji zatrzymało się na jego parkanach. Można powiedzieć, że ściana nie do przebicia. Gra w końcówce w układzie 6 na 4 (kara dla gości) również nie przyniosła efektów. Tylko w ostatnich 15 sekundach opolanie bombardowali bramkę gości trzy razy. Cóż, mecz trwa 60 minut, a nie 57 i 3 punkty jadą do Torunia.

PGE ORLIK OPOLE – KH ENERGA TORUŃ 2:3 (0:3, 2:0, 0:0)
0:1 – Robert Karczocha – Siemon Garszyn (1:02)
0:2 – Daniił Oriechin – Siemon Garszyn, Robert Karczocha (2:36)
0:3 – Siemon Garszyn – Daniił Oriechin, Dienis Trachanow (9:54)
1:3 – Sebastian Szydło – Maksim Volkov, Aleksandr Golovin (22:30)
2:3 – Vladislav Yelakov – Alexiei Trandin, Martin Przygodzki (36:40)

Polub i udostępnij:
Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Do góry