Tu jesteś
Home > Aktualności > Bytom zdobyty. Orlik Opole wraca z kompletem punktów. [WIDEO]

Bytom zdobyty. Orlik Opole wraca z kompletem punktów. [WIDEO]

W dniu wczorajszym spotkały się na tafli zespoły zamykające tabelę PHL. Jak powszechnie wiadomo oba zespoły borykają się z problemami, co wpływa na wyniki w obecnym sezonie. Orlik Opole praktycznie od początku sezonu rozgrywa mecze na 3 piątki. Polonia zaś została mocno osłabiona odejściem hokeistów w ostatnim czasie. Jak napisał jeden z kibiców, Orlik wygrał doświadczeniem w grze w okrojonym składzie. Może i jest w tym ziarno prawdy, gdyż opolanie nauczyli się już odpowiednim gospodarowaniem sił na pełnym dystansie.

Pierwsza tercja była wyrównana. Ataki kreowane były przez obie ekipy. Polonia jednak grała z nastawieniem na kontrataki. I taktyka ta przyniosła efekty. W 15 minucie gry gospodarze prowadzili już 2:0. Opolanie jednak cały czas prowadzili swoją grę i po kolejnej minucie na tablicy widniał wynik 2:1

Druga odsłona rozpoczęła się od ostrych ataków Orlika. W 24 minucie pięknym strzałem Bychawski doprowadził do wyrównania. Zanim Polonia otrząsnęła się po stracie bramki musieli przełknąć kolejną stratę. 21 sekund wystarczyło by kapitan Orlika, Sebastian Szydło wpakował krążek do bramki, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. W gospodarzy wstąpił nowy duch walki, w celu poprawienia niekorzystnej sytuacji. 32 minuta za sprawą Anklewicza, dała wyrównanie Polonii Bytom. Takim wynikiem zakończyła się ta tercja.

Trzecia tercja mimo ambitnej gry obu drużyn nie przynosiła efektów w postaci trafień. Gdy już powoli rozpatrywano na trybunach dogrywkę nastąpił moment przełomowy dla tego spotkania, poprzedzony dyskusyjnym odesłaniem Wojdyły na ławkę kar za przeszkadzanie. Bytomianie grając w przewadze koncentrowali się na skomasowanym ataku. Wystarczyło jednak wyłuskanie krążka przez Przygodzkiego i podanie do Trandina. Ten zaś, jak profesor pomknął przez całe lodowisko, umiejętnie odpierając ataki dwóch bytomian. Finałem tej szarży w 53 minucie, było trafienie na 4:3 dla Orlika Opole. Trener Polonii, Sebastian Owczarek wziął czas, po którym nie wrócił do bramki bramkarz. Polonia postanowiła wzmocnić atak w walce o poprawę wyniku. Gra taka to loteria i tym razem gospodarzom nie dała pozytywnych efektów. Yelakov zdążył w tym czasie dwukrotnie umieścić krążek w pustej bramce, kompletując hat-tricka.

Węglokoks Kraj Polonia Bytom – PGE Orlik Opole 3:6 (2:1, 1:2,0:3)
1:0 – Marcin Frączek – Łukasz Dybaś, David Turoň (06:30),
2:0 – Marcin Frączek – Michaił Samusienka (14:47, 5/4),
2:1 – Vladislav Yelakov – Alexiei Trandin, Arkadiusz Kostek (15:40)
2:2 – Bartłomiej Bychawski – Sebastian Szydło, Arkadiusz Kostek (24:13),
2:3 – Sebastian Szydło – Aleksandr Golovin, Maksim Volkov (24:34)
3:3 – Maciej Anklewicz – David Turoň (31:55)
3:4 – Alexiei Trandin – Martin Przygodzki (52:36, 4/5)
3:5 – Vladislav Yelakov – Martin Przygodzki, Aleksiej Trandin (57:43, do pustej bramki)
3:6 – Vladislav Yelakov – Martin Przygodzki (58:24, do pustej bramki)

 

Polub i udostępnij:
Podobne Artykuły

Dodaj komentarz

Do góry