Tu jesteś
Home > Aktualności > Orlik Opole znów bez punktów (WIDEO)

Orlik Opole znów bez punktów (WIDEO)

Za nami ostatni mecz,przed przerwą związaną z turniejem naszej Reprezentacji. Opolanie pojechali do Bytomia, powalczyć o kolejne punkty, dające szansę zbliżenia się do upragnionej „6” w tabeli PHL. Spore osłabienie zespołu, z powodu kontuzji Baranyka i Zatko, to spory kłopot trenera Jacka Szopińskiego, ale i Polonię nie omijają kłopoty, związane z odejściem kilku wartościowych hokeistów. Było to spotkanie za przysłowiowe 6 punktów. Od dawna wiadomo,  że Polonia na swoim terenie zawsze była groźna i potrafiła sprawić niespodziankę nawet z najlepszymi drużynami. Tak było i tym razem.

Od pierwszej tercji gospodarze grali konsekwentnie, prezentując szybki i poukładany hokej. Dokładne podania i szybka jazda wielokrotnie rozmontowała szyki defensywne opolan. Udowodnili to zmianą wyniku już w 3 minucie. Stokłosa pięknym rajdem wjechał do tercji Orlika i pięknym podaniem odsłużył Kozłowskiego. Nie pozostało nic innego jak umieścić krążek w bramce. Kolejnym elementem którym górowali Poloniści, to gra w przewagach. Na 3 przewagi,aż dwie wykorzystali, zdobywając bramki. Pierwszą okazje mieli w 14 minucie, grając w przewadze związanej z odsiadywaniem 2 minut przez Sordona.  Okazję tą zamienił na bramkę Danieluk. Opolanie nie mieli zamiaru odpuszczać meczu i zdołali zdobyć bramkę kontaktową zdobytą przez Meidla w 19 minucie.

Druga tercja ponownie zaczęła się od zimnego prysznica dla gości. W 22 minucie spotkania Turoń oddał strzał na bramkę, a lot gumy zmienił Stokłosa. Tryanichev mógł tylko wyciągnąć krążek z bramki. Na tablicy widniał wynik 3:1 Orlik nie składał broni. Na 3 minuty, przed końcem 2 tercji, Sordon wykorzystał zamieszanie pod bytomską bramką i strzałem spod niebieskiej zmniejszył niekorzystny wynik na 3:2

W trzeciej tercji to Opolanie starali się przejąć inicjatywę na lodzie, ale uważna gra gospodarzy przyniosła zamierzany efekt. W tej tercji nie zobaczyliśmy już żadnych bramek.

Oczywiście że granie na 3 piątki nie jest najlepszym rozwiązaniem, który skutkuje większym meczeniem. Tym razem jednak nie ono było głównym powodem porażki Opolan. Jak już wcześniej pisaliśmy, w Opolu panuje magiczna niemoc strzelecka. Czy można wygrywać mecze oddając w całym meczu zaledwie 19 strzałów na bramkę?

Polonia Bytom – PGE Orlik Opole 3:2 (2:1, 1:1, 0:0) 
1:0 – Tomasz Kozłowski – Filip Stoklasa (2:52),
2:0 – Mateusz Danieluk – Błażej Salamon (13:12, 5/4),
2:1 – Radek Meidl – Jonas Höög, Karol Wąsiński (18:46),
3:1 – Filip Stoklasa – David Turoň, Tomasz Kozłowski (21:55, 5/4),
3:2 – Mateusz Sordon – Martin Przygodzki, Sebastian Szydło (36:21). 
 
Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) – Paweł Kosidło, Wiktor Zień (liniowi). 
Minuty karne: 4-6.
Strzały: 24-19. 
Widzów: 400.
 
Polonia Bytom: Landsman (Zdanowicz n/g) – Owczarek, Turoň; T. Kozłowski, Krzemień, Stoklasa – Cunik, Działo; Salamon (2), Jaworski Danieluk – Pastryk, Falkenhagen; Kalinowski, Frączek (2), Kłaczyński – Stępień; Dybaś, Sikora, Bajon.
Trener: Andrzej Secemski.
 
PGE Orlik Opole: Tryanichev (Kieler n/g) – Sordon (2), Bychawski; Gorzycki, Szydło, Przygodzki (2) – Sznotala, Látal; Meidl, Höög, Wąsiński (2) – Kostek, Gawlik; Lorek, Stopiński, Kisielewski oraz Demjaniuk.
Trener: Jacek Szopiński.

Polub i udostępnij:
Podobne Artykuły
Do góry