Tu jesteś
Home > Aktualności > PGE Orlik Opole znów wraca bez punktów

PGE Orlik Opole znów wraca bez punktów

Konfrontacje pomiędzy TatrySki Podhale Nowy Targ i PGE Orlik Opole zawsze należały do emocjonujących. Nie inaczej było i tym razem. Jacek Szopiński (trener Orlika ) zabrał opolską drużynę, do swojego macierzystego klubu – Podhale Nowy Targ. Był jednym z najlepszych hokeistów tego klubu, oraz trenerem. Kolejną postacią która wybrała się w sentymentalną podróż był napastnik Orlika, Milan Baranyk, który spędził w nowym targu siedem lat. W tym czasie wraz z klubem zdobył dwukrotnie mistrzostwo kraju.

Mecz rozpoczął się z wielkim przytupem. Wznowienie po lewej stronie opolskiej bramki i Damian Tomasik pakuje gumę do bramki. Musimy przyznać że nowy bramkarz Orlika, Aleksander Tryanichev nie będzie najlepiej wspominał debiutu  w Polskiej lidze. 16 sekunda i stracona bramka. Mecz był pod kontrolą gospodarzy, a opolanie znów mieli problem ze skutecznością. Gospodarze takich problemów nie mieli i już w 11 minucie podwyższyli wynik do 2:0

Druga tercja przyniosła zdecydowane przyspieszenie gry  przez Opolan. Śmiało można powiedzieć że to goście byli stroną przeważającą i konstruującą większe zagrożenie od bramką rywala. Dało to efekt w postaci trafienia w 30 minucie. Autorem tej bramki był Karol Kisielewski. Tylko dzięki wyśmienitej postawie Raitumsa, bramkarza Podhala, wynik nie ulegał dalszym zmianom.

Trzecia tercja ponownie należała do Orlika. Podhalanie momentami ograniczali się do desperackiej obrony.  Pech nie ominął Zatko. Jego strzał z niebieskiej trafił w poprzeczkę. Ponownie bohaterem „Szarotek” był Raitums, któy w całym meczu bronił z 97% skutecznością.

Po meczu  – Na pewno nie mogę być zadowolony, bo przegraliśmy, a przyjechaliśmy do Nowego Targu po zwycięstwo i byliśmy tego bliscy. Po raz kolejny byliśmy jednak nieskuteczni i to w kluczowych momentach. Po słabej pierwszej tercji, potem mieliśmy wystarczając okazji by przechylić szalę zwycięstwa. Od drugiej tercji zdominowaliśmy Podhale. Z jednym golem ciężko jest myśleć o zwycięstwie, w dodatku szczęście omija nas jak na razie szerokim łukiem – przyznał trener Orlika, Jacek Szopiński.

TatrySki Podhale Nowy Targ – PGE Orlik Opole 2:1 (2:0, 0:1, 0:0)
1:0 Damian Tomasik – Krzysztof Zapała (00:16)
2:0 Michal Pichnarčík – Elvijs Biezais, Siergiej Ogorodnikow (10:31)
2:1 Karol Kisielewski – Dmytro Demjaniuk, Jan Látal (29:32, 5/4)

TatrySki Podhale Nowy Targ: Raitums – Jaśkiewicz, Tomasik; Kolusz, Zapała, Dalidowicz – Wojdyła, Samarin (2); M. Michalski (2), Ogorodnikow, Biezais – Sulka (2), Pichnarčík (2); Podlipni, Neupauer (2), Różański – K. Kapica, Mrugała; P. Michalski, Siuty, Svitac.

PGE Orlik Opole: Trianiczew – Bychawski, Sordon; Przygodzki, Szydło, Lorek – Kostek (2), Zaťko (2); R. Meidl, Stopiński, Baranyk – Sznotala, Gawlik; Gorzycki, V. Meidl, Kisielewski – Látal; Sikora, Wąsiński, Demjaniuk.

I i II tercja

III tercja

Polub i udostępnij:
Podobne Artykuły
Do góry