Tu jesteś
Home > Aktualności > PGE ORLIK Opole w trzech odsłonach

PGE ORLIK Opole w trzech odsłonach

Kibice na Toropolu mieli okazję zobaczyć mecz nie tylko w trzech tercjach, jak to zwyczajowo wygląda, ale w trzech odsłonach.

Pierwsza odsłona – mecz hokeja.  W początkowej fazie nie porywający, tak jakby zawodnicy obu ekip zapomnieli o rozgrzewce. Z czasem gospodarze wchodzili powoli w rytm meczowy i zaczęli kontrolować sytuację na lodzie. Pod koniec tercji w zamieszaniu, Wąsiński umieścił krążek w bramce. W drugiej tercji opolanie nie odpuszczali, ale powtórzył się już błąd ze sparingów. Podanie w poprzek lodowiska i przejęcie krążka przez Mateusza Adamusa, który miał otwartą drogę do bramki Kielera. Szarżę tą powstrzymał Zatko. Jednak faulując, odłożył tylko wyrok. Adamus karnego wykonał perfekcyjnie, nie dając szans Kielerowi. Orlik zdecydowanie opanował taflę i sukcesywnie podnosił wynik, do stanu 4:2

Druga odsłona – mecz bokserski. W 52 minucie, Jaros w walce o krążek rzucił Miroslava Zatko na bandę, na co nie zareagowali arbitrzy. W tej sytuacji, Zatko postanowił „wymierzyć sprawiedliwość” na własną rękę, a właściwie własnymi rękami. Trochę szarpaniny, dwa szybkie haki których nie powstydziłby się zawodowy bokser i Jaros przez chwilę nie wiedział gdzie jest.

Trzecia odsłona – horror.  Krótka feta na trybunach po jednostronnej walce, została zakończona przez sędziów decyzją o ukaraniu tylko, zawodnika Orlika, karę 5+20 min. Nadchodził ciężki czas dla gospodarzy. W tym sezonie, gra w osłabieniu nie jest ich mocną stroną. Niestety, mecz ten pokazał, że nic się w tym elemencie nie zmieniło. Janowianie bezwzględnie wykorzystali tą 5 minutową przewagę. W 84 sekundy pogrążyli Orlika, strzelając 3 bramki! Zebrani kibice nie wierzyli, że to się dzieje naprawdę.  PGE ORLIK Opole kolejny raz roztrwania wypracowaną zaliczkę bramkową, aby finalnie przegrać mecz.

PGE Orlik Opole – Naprzód Janów Katowice 4:5 (1:0, 1:1, 2:4)
1:0 Karol Wąsiński – Václav Meidl (17:41)
1:1 Mateusz Adamus  (32:14)
2:1 Filip Stopiński – Radek Meidl (34:31, 4/5)
2:2 Kamil Charousek – Jiří Charousek (40:36, 5/4)
3:2 Radek Meidl – Jarosław Lorek (43:23, 5/4)
4:2 Sebastian Szydło – Mateusz Sordon, Jan Látal (46:32, 5/4)
4:3 Jiří Charousek – Kamil Charousek (52:22, 5/4)
4:4 Kamil Charousek – Jiří Charousek, Mateusz Adamus (53:05, 5/4)
4:5 Adam Rajski – Michał Stokłosa (53:46, 5/4)

Po meczu kilka słów wypowiedzianych przez trenera gości.

PGE Orlik Opole: Kieler – Bychawski, Sordon; Kiselewski, V. Meidl, Baranyk (2) – Kostek (2), Zaťko (27); Demjaniuk, Szydło (2), Przygodzki – Sznotala, Látal; Gorzycki, Sikora, Wąsiński – Lorek, Stopiński (4), R. Meidl oraz Gawlik.

Naprzód Janów Katowice: Elżbieciak – Musioł (2), K. Charousek; Adamus, J. Charousek, Indra – Żywiołek, Potiechin (2); Rajski, Šeda (4), Skrodziuk – Kurz, Kosakowski; Jaros (2), Stachura, Piper – Kulik, Sarna; Stokłosa, Pohl (4), Sroka.

Polub i udostępnij:
Podobne Artykuły

One thought on “PGE ORLIK Opole w trzech odsłonach

Comments are closed.

Do góry